DZIENNIK POKŁADOWY  Z FOTORELACJĄ

DZIEŃ 14
    1. Weekend, weekendunio…. a  co można robić w weekend jak nie odpoczywać :)) Śniadanie i ….leżing, plażing i smażing – efekty można było już poczuć na własnej skórze wieczorem:) ale filtry były stosowane.
2. Po obiedzie udaliśmy się do kościoła, a po mszy św. na spacer po centrum Darłówka, gdzie mogliśmy zrobić ostatnie zakupy.
3. Później nadszedł czas na podsumowanie naszych konkursów. Najłatwiejszym do ocenienia był konkurs na najczystszy pokój (z wiadomych powodów), a najwięcej pracy, podliczania i analizowania miały nasze panie robiąc nam chrzest i nadając tytuły MAJTKA POKŁADOWEGO lub WILKA MORSKIEGO.
4. A teraz pakowanie i tu się zaczęło:
- proszę pani to nie moje……
- brakuje mi jednej skarpetki,
- ooooo!!!! znalazłam moją gumkę,
- kto mi wsypał tyle piachu do plecaka????
- nie mogę domknąć walizki,
- czy muszę myć jutro zęby, czy mogę już schować pastę i szczoteczkę do walizki?
- i wiele, wiele innych.
5. Wieczorem poszliśmy na zachód słońca, jednocześnie pożegnaliśmy się z morzem.

Wszystko co dobre szybko się kończy. Po wizycie nad morzem pozostają wspomnienia i żal, że czas upływa tak szybko. Może za rok znowu będziemy oddychać świeżym, morskim powietrzem, słuchać szumu morskich fal i poczujemy złocisty piach pod stopami np. na koloniach, obozie czy wczasach z rodzicami albo dziadkami. Wracamy do domu. Jednak w naszej pamięci pozostają wspomnienia, niezapomniane wrażenia, no i oczywiście nowi przyjaciele, z którymi będziemy wspominać ”Zieloną Szkołę”.

Kochani rodzice, to dzięki Wam mogliśmy przeżyć niezapomniane chwile – BARDZO WAM ZA TO DZIĘKUJEMY.
Dziękujemy naszym paniom za to, że były z nami, za ocieranie łez, wysłuchiwanie naszych, nie zawsze poważnych problemów, wspieranie nas, trzymanie naszych funduszy, za doradzanie, za pokazywanie jak radzić sobie w trudnych i nowych sytuacjach, a przede wszystkim za 24 – godzinną opiekę.
Dziękujemy p. J. Rychlik i p. A. Gołąbowi, bo dzięki nim mogli nasi najbliżsi codziennie oglądać zdjęcia i czytać relacje, które pisała p. B. Fatyga i p. J. Dobrzańska.

Do zobaczenia w Tychach.  

Fotorelacja

-----------------------------------

 

DZIEŃ 13
    1. Dziś Dzień Dziecka – Dzień Niespodzianek
    2. Nasz dzień rozpoczął się, jak zwykle, tyle że jeszcze przed śniadaniem panie złożyły nam życzenia z okazji Dnia Dziecka. A my odśpiewaliśmy 100 lat naszej koleżance Lilce z okazji jej urodzin.
    3. Zaraz po śniadaniu dostaliśmy od pań upominki (niespodzianka NR 1)– zawieszki, tj, dziewczynki- laleczki a chłopcy- piłki.
    4. Następnie zaopatrzeni w plecaki, wodę, nakremowani filtrami wyruszyliśmy w pieszą wędrówkę do Darłowa. A tam, na zamku uczestniczyliśmy w otwarciu wystawy fotograficznej p. Kamili Rosińskiej. Zdjęcia na wystawie przedstawiają dzieci w życiu codziennym. (niespodzianka NR 2)
    5. Po wystawie wzięliśmy udział w osiedlowym festynie dla dzieci. Była wata cukrowa, popcorn i wiele inny – za darmo. (niespodzianka NR 3)
    6. Zmęczeni, ale bardzo zadowoleni dotarliśmy tramwajem wodnym (niespodzianka NR4) do Darłówka na obiad.
7. Kolejne piękne popołudnie spędziliśmy na plaży grając w piłkę, opalając się i mocząc nogi do kostek w Bałtyku. Dostaliśmy też bańki mydlane(niespodzianka NR 5).
8. Wieczorem czekała na nas jeszcze dwie niespodzianki – piknik i ognisko z pieczeniem kiełbasek. Mogliśmy też oglądać mecz piłki nożnej(niespodzianka NR 6 i 7).
9. Na zakończenie dnia panie rozdały nam prezenty przekazane od naszych rodziców jeszcze w Tychach (niespodzianka NR 8).
TO BYŁ NAPRAWDĘ DZIEŃ NIESPODZIANEK.
CDN  

Fotogaleria

----------------------------------------------

 DZIEŃ 12
 Kochani rodzice.
Dzisiejsze wirtualne spotkanie z Wami jest podsumowaniem całego dnia. Jesteśmy szczęśliwi, zadowoleni, zdrowi, trochę smutni, a zarazem radośni, bo:
• jutro DZIEŃ DZIECKA
• ZOSTAŁY TYLKO 2 DNI DO SPOTKANIA Z WAMI
• KOCHAMY WAS
CDN 

Fotogaleria

-----------------------------------------

 

DZIEŃ 11

    1. Dzisiaj ponownie trochę nauki – po śniadaniu rozwiązywaliśmy zadania z matematyki. Po trudach nauki trzeba odpocząć…….a najlepszym miejscem do tego jest plaża!:) Spędziliśmy na niej czas do obiadu. Piasek i szum morza – tylko tyle lub aż tyle potrzebne jest nam do szczęścia. Do tego jeszcze odrobina ciepła i mnóstwo słońca.
    2. Po obiedzie pani rozdała nam listy. Było ich mnóstwo, nawet pan kucharz stwierdził, że jeszcze nie było takiej grupy, która otrzymywała tyle listów. Dlatego też dziękujemy WSZYSTKIM, którzy o nas pamiętali. Listami sprawialiście nam bardzo wiele radości, czuliśmy, że o nas myślicie i nas kochacie.
3. Po obiedzie wyszliśmy na miasto, a tam ………… pełna rozpusta: lody, gofry, chipsy i inne słodkości.
4. Docelowym punktem naszej, dzisiejszej wyprawy była łąka. A na niej całe mnóstwo różnorakich traw, łąkowych kwiatów i ziół. Panie uczyły nas ich nazw i nazw owadów na nimi latających. A w bajorku, które udało nam się „odkryć” widzieliśmy nartniki i ważki. Było dużo zabawy na świeżym powietrzu.
5. A po kolacji – niespodzianka. Od samego rana pytamy panie co to będzie, ale one tylko tajemniczo się uśmiechają i milczą. I w końcu okazało się, że to poszukiwanie skarbu. Na placu pochowane były skarby, tzn. jajka niespodzianki, a naszym zadaniem było je odnaleźć. Udało nam się w 100%. Niektórzy znaleźli po kilka, niektórym szczęście nie sprzyjało ale i tak każdy z nas zasłużenie dostał swój skarb.
Kochani rodzice mamy dla Was niespodziankę – SPOTKAJMY SIĘ WIRTUALNIE W DARŁÓWKU. Włączcie w piątek, o godzinie 20 komputer i w wyszukiwarkę wpiszcie Darłówko, kamera, hotel Apollo. Postaramy się przesłać Wam buziaki.
  

Fotorelacja

--------------------

DZIEŃ 10
    1. Po śniadaniu zajęcia lekcyjne.
    2. Pomimo wietrznej pogody poszliśmy nad morze pooddychać morską bryzą. Wiało dość mocno ale fajnie spacerowało się zerkając na morze i słuchając szumu fal. Musieliśmy też bardzo uważać, bo fale wpływały na plażę i można było w jednej chwili być zmoczonym do kolan albo wyżej. To dotyczyło klasy 3a.
    3. W tym samym czasie klasa 3b poszła świętować urodziny Bartka. Pani Asia zamówiła ciastka i dzieci świętowały pałaszując je w cukierni.
    4. Po obiedzie pojechaliśmy na świetną wycieczkę do Muzeum Bursztynów w Jarosławcu. Muzeum zostało otwarte w 2014 roku. Celem zgromadzonych tam eksponatów jest wprowadzenie zwiedzających w świat bursztynu bałtyckiego. W muzeum znajduje się około 1500 eksponatów oraz bardzo dużo krótkich ciekawostek o bursztynie. Muzeum mieści się w oryginalnym drewnianym budynku, którego projekt nawiązuje do dawnej zabudowy spichlerzowej, występującej w miastach portowych.
Wystawa w muzeum dzieli się na trzy części:
1) Bursztynowy las, czyli geneza bursztynu bałtyckiego
2) Kopalnia, czyli złoża i wydobycie bursztynu,
3) Inkluzje, czyli fauna i flora zamknięta w bursztynie bałtyckim
5. Drugim etapem wycieczki była wizyta w Galerii Rybackiej - rybołówstwo dawniej i dziś! Za drzwiami Galerii Rybackiej mogliśmy obejrzeć setki eksponatów związanych z pracą rybaka morskiego. Narzędzia połowowe, sprzęt ratunkowy, nawigacja czy też lampy okrętowe. Jest to jedyne muzeum rybołówstwa na Pomorzu Środkowym. Dużo dowiedzieliśmy się o fokach żyjących w Bałtyku i ich ochronie. Prelekcję na ten temat prowadziła wolontariuszka opiekująca się fokami.
6. Po kolacji wyszliśmy na plac i boisko, a tam panie pozawieszały różne informacje na temat morza. Informacje te, potrzebne będą nam do testów na wilka lub majtka morskiego.
7. Dzisiejszy dzień zakończyliśmy dalszym świętowaniem urodzin Bartka, kolegi z klasy 3b. Były śpiewy, życzenia i pyszne cukierki dla wszystkich – paniom też smakowały.
8. Dobranoc.


CDN 

 

Fotorelacja

------------------------------------

DZIEŃ 9
    1. Po śniadaniu zajęcia lekcyjne – edukacja polonistyczna.
    2. Po ciężkiej, umysłowej pracy poszliśmy wzdłuż morza, jego zachodnią częścią na długi spacer. Wracając znów mogliśmy oglądać, a nawet dotykać różne, morskie ryby. Dziś nawet rybak trochę nam o nich poopowiadał.
My już wiemy:
- jaki kolor ości ma belona?
- jak wyglądają niektóre ryby „na żywo”?
- w jaki sposób je sprawiamy?
- jak się nazywa statek, który łowi ryby?
3. Po obiedzie szybciutko zebraliśmy się, bo już czekał autobus wiozący nas na wycieczkę do Labiryntów w Paprotach. W Paprotach zamiast pszenicy i ziemniaków rosną …. labirynty. Przygodę z nimi rozpoczęliśmy na terenie gospodarstwa, gdzie zostaliśmy podzieleni na zespoły, a każdy zespól musiał zbudować swój własny labirynt z klocków. Pierwszy zespół, któremu się to udało, wyruszył przez las do wierzbowych labiryntów. Wszystkie zespoły spotkały się na łące, w Pradolinie rzeki Grabowej. Po grach i zabawach w zespole labiryntów powróciliśmy do gospodarstwa. Wracając zdobyliśmy „Piaskową górę”. Tymczasem w gospodarstwie czekały na nas kolejne zabawy między innymi: balonowa katapulta, megabańki mydlane oraz gra podwórkowa. Zabawa była świetna i wszyscy bardzo zadowoleni wróciliśmy na kolację.
4. A po kolacji panie wymyśliły dla nas TOMBOLĘ. Fajnie, bo wszystkie losy wygrywały i nikt nie czuł się pokrzywdzony.
5. Pełni radości poszliśmy spać, bo jutro przed nami następne wycieczkowe wrażenia.

CDN 

 

Fotorelacja

----------------------------

 

 DZIEŃ 8
    1. Półmetek za nami……. a dzisiejszy dzień zrobił nam ogromnego psikusa, bo całą noc padało i rankiem też. A MIELIŚMY TYLE PLANÓW – wszystkie w plenerze.
    2. Dlatego też od samego rana robiliśmy lekcje i już z zamkniętymi oczyma potrafimy rozróżnić omułki od innych muszelek. Na koniec było rozstrzygnięcie konkursu plastyczno - technicznego na temat wrażeń z wycieczki do Kołobrzegu. Były dyplomy za I, II, i III miejsce oraz za udział. Dostaliśmy też drobne upominki.
3. Deszcz sobie poszedł w siną dal więc idziemy do portu popatrzeć jak rybacy przypływają swoimi kutrami, na których są skrzynie z rybami. Kręcimy nosami bo zapach jest nieszczególny.
4. Wracamy do ośrodka na obiad. Po obiedzie godzinka odpoczynku.
5. Wyszło słonko więc robimy klimatyczny spacer nad morze. A tam bierzemy do rąk łopatki i budujemy COŚ, CO JEST ZWIĄZANE Z MORZEM – wszystko uwiecznione na zdjęciach. Wszyscy staraliśmy się, żeby wypaść jak najlepiej i wykazaliśmy się kreatywnością i pomysłem. Panie obiecały że każdy uczestnik otrzyma nagrodę.
6. Po kolacji DYSKOTEKA - trwa przygotowanie. Jeszcze tylko fryzura i idziemy na tańce.
CDN 

 

Fotorelacja

-----------------------

 

DZIEŃ 7
    1. Dzisiejsza pogoda szczególnie nas interesowała, gdyż w planach mieliśmy wyjazd na całodzienną wycieczkę do Kołobrzegu.
    2. Zaraz po śniadaniu ciepło się ubraliśmy, zabraliśmy nawet czapki i autokarem wyruszyliśmy w ponad godzinną podróż. Przejeżdżaliśmy min. przez Koszalin gdzie dosiadła się do nas pani przewodnik.
    3. Pierwszym punktem zwiedzania był kołobrzeski rynek, Kościół Mariacki i Ratusz. Pani przewodnik opowiedziała nam o historii miasta Kołobrzeg i różnych ciekawostkach związanych z ludźmi tego miasta.
    4. Następnie przeszliśmy do Muzeum Oręża Polskiego, związanego z historią i tradycją Wojska Polskiego, ziemi kołobrzeskiej oraz województwa zachodniopomorskiego. Muzeum gromadzi, przechowuje, konserwuje i udostępnia do celów badawczych różne wojskowe eksponaty związane z tradycją wojskowości.
    5. Niezapominanym doświadczeniem była 1,5 godzinna marynistyczna zabawa z piratem, oprawiona muzyką szantową i folkową, z mnóstwem konkursów z nagrodami.
    6. Po imprezie udaliśmy się do portu, skąd odpłynęliśmy statkiem MONIKA II. Niestety trafiliśmy na duże fale i nie mogliśmy wypłynąć na szerokie morze i pływaliśmy po porcie i kanale. Ale zdjęcie w czapce kapitana ma tylko nasza grupa ): ): ):
    7. Potem spacerek przez park, drobne zakupy, jedzenie reszty prowiantu i powrót autokarem do Darłówka.
    8. Musimy przyznać, że bardzo nam się udało, bo przez cały dzień nie padało, a dopiero wracając do autokaru zaczął siąpić drobny deszczyk.
9. Po kolacji jeszcze tylko konkurs na ilustrację techniczno – plastyczną na temat wrażeń z wycieczki i możemy iść spać.
CDN 

Fotorelacja

-----------------------------------

DZIEŃ 6
    1. Dzisiejszy dzień zapowiadał się niezbyt ciekawie, co prawda nie padało ale po niebie przewijały się chmury.
    2. Po śniadaniu przyszła do nas animatorka pani Jola i zrobiła zajęcia ruchowe oraz grę w dwa ognie. Fajnie było się poruszać, pobiegać, łapać i zarazem uciekać przed piłką.
    3. Ponieważ pogoda się ustabilizowała, chmury przesunęły się i odpłynęły na Górny Śląsk, a u nas zaświeciło słoneczko, poszliśmy nad morze.
4. Po plaży spacerowało niewiele osób i my też postanowiliśmy zejść z plaży i przejść do portu promenadą wzdłuż morza.
5. Pochodziliśmy po porcie, przeszliśmy się falochronem (trochę wiało), pooglądaliśmy latarnię morską, a na koniec spaceru, w centrum miasta koniecznie trzeba było nakupować tyle, na ile starczyło funduszy. Jakie to były zakupy ?????? Domyślacie się rodzice ??????………
6. Wracamy do ośrodka, bo przecież po obiedzie odbędzie się MAM TALENT i trzeba odpowiednio do niego się przygotować. Do imprezy zgłosiły się: Majka, Antosia, Lilka, Julka, Ala, Laura, Michasia, Madzia, Walerija, Ania, Kornelia, Bartek i Filip. Przez prawie godzinę mogliśmy podziwiać i zachwycać się niektórymi zmysłami to, co przygotowały dzieci. Najwięcej było piosenek, niektóre z chórkiem i baletem, była świetna recytacja wiersza Paweł i Gaweł oraz znajomość języka obcego.
7. O godzinie 16 rozpoczęły się podchody. Dla większości z nas było to zupełne nowum. Grupa dziewczynek wyszła pól godziny wcześniej i po drodze pochowała zadania, które grupa chłopców musiała wykonać. Bardzo się wszyscy starali i zadania zostały wykonane. A na koniec były upominki: batoniki, odblaski na plecak i smycze. Fajna ta zabawa.
8. Po kolacji godzinka na wspólne rozmowy, refleksje, nauka nowych i śpiewanie poznanych piosenek.
9. Dziś idziemy spać odrobinkę wcześniej, bo czeka nas jutro całodzienna wycieczka do Kołobrzegu, a jeszcze trzeba porządnie się wymyć i przygotować czyste ubrania.
CDN   

Fotorelacja

---------------------------------

 DZIEŃ 5

    1. Klara znów przyświeciła w nasze okienka, więc można planować rekreacje i plażowanie nad morzem.
    2. Po śniadaniu robimy jeszcze godzinkę lekcji i wyprawa nad morze.
    3. A tam cieplutki piasek, słoneczko, niebo prawie bezchmurne, kopiemy łopatkami, gramy w piłkę albo po prostu leżymy.
    4. Dzieci miały również za zadanie znaleźć 3 gatunki muszelek – wszystkim się udało.
    5. Po obiedzie odpoczęliśmy i poszliśmy do centrum miasta na zakupy. Najedzeni lodów i gofrów udaliśmy się na spacer „przed siebie” z perspektywą dotarcia do wiatraków. Po drodze zatrzymaliśmy na łące pełnej ziół i przeróżnych, polnych kwiatów. Panie próbowały uczyć nas pleść wianki – niektórym szło całkiem dobrze. Zabawy na tej łące pachnącej ziołami, koniczyną, rumiankiem, w środowisku czystym ekologicznie to niezapomniane doznania dla naszych zmysłów.
6. Wracając do naszego ośrodka podeszliśmy do BIEDRONKI po wodę do picia.
7. Ponieważ jest jeszcze widno po kolacji idziemy na plac zabaw. A tam dzieci prezentują zadania dotyczące informacji na temat Darłowa. Wszyscy odpowiedzieli na podstawowe pytania, a 2 grupom udało się zdobyć informacje dodatkowo premiowane.
8. Jeszcze trochę zabaw, gier w piłkę, skoków na trampolinie i idziemy do pokoi szykować się do snu.

CDN 

Fotorelacja

--------------------------------

 

 DZIEŃ 4
1. Dzisiejszy dzień był bardzo intensywny i obfitował w wiele różnorodnych działań.
2. Do obiadu mieliśmy zajęcia plastyczne, polonistyczne i matematyczne. Poznawaliśmy gatunki ryb, ich nazwy, opisy, przeliczaliśmy je, tworzyliśmy plastycznie swoją rybę wycinając i ozdabiając według własnego pomysłu.
3. Bezpośrednio po obiedzie mieliśmy możliwość przenieść się w kosmos, poznać miejsce Ziemi i innych planet w kosmosie. Mogliśmy zadawać pytania, te z gatunku „mądrych” też. Przemiły pan przedstawiający prezentację bardzo cierpliwie i szczegółowo na nie odpowiadał.
4. Do Darłowa dotarliśmy wodnym tramwajem tzn. dużą łodzią z siedzeniami (ale tramwajem brzmi ciekawiej). W Darłowie dzieci miały, za zadanie zdobyć informacje o mieście. Były przygotowane jednakowe dla wszystkich grup pytania. Można było też uzyskać dodatkowe punkty za informacje dodatkowe, ciekawostki i historie o mieście. Dzieci świetnie się spisały. Wszystkie grupy odpowiedziały na pytania, a niektórzy dowiedzieli się dodatkowych informacji, które były premiowane.
5. Z Darłowa do naszego ośrodka wróciliśmy spacerem wzdłuż kanału i od razu poszliśmy na kolację. A tam min. RACUCHY – pychota. Było ich tyle, że jedliśmy je jeszcze po dyskotece.
6. DYSKOTEKA. Od godziny 19 trwały przygotowania: fryzury, makijaże, stroje, suknie – prawie że balowe, a Panie czekały tylko kiedy pojawią się karneciki z rezerwacją tańca.
7. Po dyskotece zmęczeni dzisiejszym dniem poszliśmy grzeczniutko spać.

CDN

Fotorelacja

------------------------------------------------

 

DZIEŃ 3
1. Znów rozpoczynamy dzień piękną, słoneczną pogodą. Tym razem nie o godzinie 6 rano tylko o 7.28. Niektórych budziliśmy o 8.30 ale nauczeni doświadczeniem wiemy że do godz. 9 czyli do śniadania ze wszystkim zdążą.
2. Po śniadaniu dzieci ze swoimi paniami udały się na zajęcia edukacji wczesnoszkolnej, a ja zrobiłam zapowiedzianą kontrolę czystości pokoi i tak się jakoś złożyło, że wszystkie pokoje dostały puzzelka, który będzie stanowił całość obrazka.
Po naszym wyjściu z budynku do porządnego sprzątania przystąpiła firma w osobie pani sprzątaczki, tak, że w pokojach jest błysk.
3. Dzieci na godzinę 12 wyszły do innego ośrodka na przedstawienie pt. MORSKIE OPOWIEŚCI, w wykonaniu teatru z Poznania.
4. W drodze powrotnej wizyta w sklepie spożywczym, gdzie kupujemy coś do picia. Panie sugerują wodę ale wybór jest dowolny. Picie szczególnie będzie dziś potrzebne bo przed nami dużo fizycznego ruchu.
5. Po obiedzie chwilka odpoczynku przed zajęciami sportowymi prowadzonymi przez animatorkę panią Jolę.
6. Do kolacji została godzina, a więc idziemy nad morze dotlenić szare komórki i płuca, bo po kolacji czeka nas nauka morskich piosenek, wspólne śpiewy i wieczór gier planszowych.
Dziś tez zrobiliśmy krótkie podsumowanie tych paru dni pobytu nad morzem. Niektóre dzieci są tu po raz pierwszy, pytałam o wrażenia, zachęcałam do wypowiedzi, ale prosiłam również o spostrzeżenia, bo dzieciaki potrafią celnie trafić w sedno i nazywać rzeczy po imieniu.
7. Na drzwiach pojawiły się również wizytówki mieszkańców danego pokoju. Tak, że od dziś mieszkamy na RAJSKIEJ WYSPIE z: MELANIĄ , KORĄ, BLONDI, KRWAWYM, ZAGMOREM, MEWAMI, MORSKIMI POTWORAMI, DELFINKAMI, SZYMINEM, NATSU – cokolwiek to znaczy???? , PIESKIEM, POLSKIMI MORSAMI i SZALONYMI FLĄDRAMI.

CDN

 

Fotorelacja

-------------------------------------------------------------

 DZIEŃ 2
1. Darłówko obudziło nas drobnym deszczykiem ale i słoneczkiem.
2. Śniadanie zaplanowane na godz. 9, ale my już jesteśmy zwarci i gotowi od godziny 5.57. Tak, tak to nie pomyłka. Trzygodzinny czas poświęcamy na bieganie, poznawanie ośrodka, a najmniej na zrobienie porządku w pokoju i wokół siebie. Ale do 9 daliśmy radę wszystko ogarnąć.
3. Dziś do południa już odbyły się pierwsze zajęcia przyrodnicze, pierwsze zakupy (niektórzy rodzice już się mogą radować, bo dzieciaczki pokupowały całej rodzinie pamiątki – niektóre po 1 zł, ale co tam, liczą się chęci i pamięć).
4. Po obiedzie spotykamy się i ustalamy plan naszych działań oraz zasady panujące na zielonej szkole.
5. Pierwsze zajęcia – zdobywamy sprawność wilka morskiego.
6. Pani Jola nasza animatorka zaprasza nas na zajęcia z chustą animacyjną.
7. W dalszym ciągu jest piękna pogoda, więc idziemy jeszcze nad morze. A tam – zobaczcie Państwo na zdjęciach.
8. Po kolacji wspólne zabawy na placu zabaw, później toaleta wieczorna i cisza nocna.

Fotorelacja

---------------------------------------------------------------------

DZIEŃ 1


1. Pełni nadziei ale i niepokoju, o godz. 7.30 wyruszamy spod szkoły na zieloną szkołę do Darłówka.
A rodzice: już tęsknią, pochlipują, popłakują, cieszą się i w duchu sobie myślą NARESZCIE.
2. Trasa nad morze przebiegła bez żadnych problemów. Były postoje, jedzonko, plac zabaw, w autokarze bajki, rozmowy, wspólne plany i wiele, wiele innych.
3. Po przyjeździe rozlokowanie, „zwiedzanie, bieganie po pokojach i odwiedzanie kolegów”, pyszna kolacja, wieczorny spacer, powitanie morza i sen.
CDN

Fotorelacja